Sześć tysięcy euro trzeba zapłacić za żubra z Puszczy Białowieskiej. Mimo słonej ceny chętnych nie brakuje.
Już teraz Białowieski Park Narodowy dogaduje się z Holandią, która chce dokupić cztery zwierzęta.
– Sprzedaliśmy dwie dwuletnie żubrzyce do Holandii – mówi Jarosław Sawicki, leśniczy hodowli. – Następne dwie, ze względu na zaawansowane ciąże, będą mogły być przewiezione dopiero późną jesienią.
Nasze żubry chcą mieć też Węgrzy, a my mamy ich za dużo. W stadzie na terenie hodowli wolnej jest ich 402.
– To nie jest ani za dużo, ani za mało – ocenia Sawicki. – Ale wystarczająco, żebyśmy mogli je sprzedać. Dlatego nie widzimy nic złego w tym, aby trafiły także do prywatnych gospodarstw. Oczywiście, jeśli ktoś spełnia wymogi i uzyska zgodę ministerstwa środowiska na prowadzenie takiej hodowli, to można z nami rozmawiać.
Warto pamiętać, że żubr to nie zabawka. Dorosły osobnik może ważyć nawet tonę i mieć ponad 180 cm w kłębie. Mimo takich rozmiarów potrafi biegać z prędkością 40 kilometrów na godzinę.
za: www.poranny.pl