Pierwsza porażka „Żubrów”


Niestety w meczu na szczycie III ligi zespół LUKS TL Żubr Białowieża nie sprostał gościom z Bielska Podlaskiego. Jest to porażka tym bardziej dotkliwa, że powoduje utratę pierwszego miejsca w lidze. 

I set był bardzo wyrównany. Prowadzenie zmieniało się bardzo często, raz na korzyść gości, raz na korzyść gospodarzy. Obie drużyny miały problem z zagrywką, co nie powinno dziwić w przypadku zawodników gości, bo przecież nie trenują na hali w Białowieży, ale już w przypadku gospodarzy było zaskakujące. Po emocjonującej końcówce szalę zwycięstwa na swoją korzyść przechyliły „Żubry”. 

II set to dominacja gości. Do 10 punktu gra była wyrównana, lecz później po błędach w przyjęciu zawodników gospodarzy UKS Orion G2 Bielsk Podlaski osiągną dużą przewagę, której nie oddał już do końca. 

III set był prawdopodobnie miał największy wpływ na końcowy wynik tego spotkania. Praktycznie cały czas prowadziła drużyna Orionu, jednak w końcówce, po dobrej grze w bloku W. Woronieckiego, LUKS wyszedł na prowadzenie 23 do 20. Od tego momentu nastąpiła niezrozumiała seria błędów zawodników gospodarzy- najpierw rozgrywającego, następnie atakujących na „czystej” siatce, a na koniec w przyjęciu zagrywki. Oczywiście zawodnicy gości to wykorzystali, doprowadzając do zakończenia seta na swoją korzyść. 

IV set był praktycznie bez historii. Zespół Białowieży wyszedł na niego całkowicie rozbity i mimo ogromnej woli walki nie potrafił przeciwstawić się bardzo dobrze dysponowanym zawodnikom z Bielska Podlaskiego.
Podsumowując to spotkanie należy podkreślić bardzo dobrą i ambitną grę gości. Nie było dla nich straconych piłek. Byli lepsi od LUKS-u w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Moim zdaniem największe wyróżnienie należy się Marcinowi Żychoniowi, który kończył bardzo ważne ataki i wprowadzał spokój do drużyny gości. „Żubrom” tego spokoju zabrakło. Na swoim poziomie zagrał tylko J. Bokuniewicz i W. Woroniecki. W poszczególnych elementach było już źle albo bardzo źle- począwszy od zbyt przejrzystego rozegrania, poprzez słabą grę na skrzydłach blokiem, delikatną zagrywkę, małą skuteczność w ataku, kończąc na długich seriach niedokładnego przyjęcia i słabą grę w obronie. Wszystko to złożyło się na taki, a nie inny wynik. Przede wszystkim jednak zabrakło „luzu”, dystansu do tego spotkania. Możliwe, że nie wszyscy poradzili sobie z presją i przez to zagrali na niższym niż zazwyczaj poziomie. 

Dobre zespoły poznaje się po tym, że potrafią się podnieść po przegranym meczu. Szansa do rehabilitacji już za tydzień w Lipsku. Jeśli ten mecz skończy się dla „Żubrów” zwycięsko, będzie to świadczyło, że na takie miano zasługują. Jeśli jednak skończy się porażką? No cóż wtedy będzie to świadczyło, że jeszcze nie zasługujemy, aby nas nazywać solidną drużyną i czeka nas wiele pracy, aby to osiągnąć

LUKS TL Żubr Białowieża- UKS Orion G2 Bielsk Podlaski 1-3 (-22, 16, 25, 17)
M. Gutowski, Małachowski, Woroniecki, Ochryciuk, Suchodoła, Kołodzinski, Bokuniewicz ( libero )- Furmanek, Androsiuk, Biendar, Werkowski. 

Trener: W. Gutowski. 

Sędziowie: pan Albert Błażewicz i pani Jolanta Lusińska z Białegostoku i pan Jarosław Kutikow z Białowieży (sędzia sekretarz).

Mateusz Gutowski

Komentarze są zamknięte dla tego wpisu.

Tak jak na drabinie pierwszym stopniem jest oderwanie się od ziemi, tak też w życiu Boskim początkiem sukcesów jest odejście od zła.
św. Bazyli Wielki
Visit our parish on facebook
This site uses cookies for statistical, advertising and functional purposes. By using it, you agree to the use of cookies in accordance with the settings of your browser. More.