Czy ciepła zima pomaga czy też przeszkadza w prowadzeniu interesów- o to GW zapytała lokalnych przedsiębiorców. Co tym myślą biznesmeni z Białowieży?
” Ciepła zima nie budzi specjalnych emocji w hotelu “Żubrówka” w Białowieży. Zarówno na święta, jak też na sylwestra obłożenie jest pełne. Choć goście narzekają na brak śniegu.
– Ubolewamy, że nie ma białego puchu. Puszcza Białowieska kojarzy się naszym klientom właśnie ze śniegiem. Pewnie słusznie, bo wygląda wtedy bajecznie – twierdzi Andrzej Malinowski, dyrektor hotelu. – Choć finansowo nie odczuwamy różnicy, bardzo byśmy chcieli, żeby w końcu przyszła prawdziwa, podlaska zima. Śnieżna i mroźna.
I nic dziwnego, gdyż jedną z hotelowych atrakcji jest kulig. Najbliższy zapowiedziany jest na Nowy Rok.
– Organizujemy wersję zastępczą kuligu. Będą pochodnie, będzie ognisko, tyle że zamiast tradycyjnych sań będą powozy na kołach – opowiada dyrektor “Żubrówki”. ”
Więcej w artykule Aleksandry Rudź Zimy nie ma. Komu to się opłaca, a komu nie?