Zła passa Żubrów przełamana


Po świątecznej przerwie drużyna LUKS Żubr TL Białowieża podejmowała na swoim parkiecie Mlekpol MOSiR Grajewo. W meczu tym z powodu kontuzji nie mogli wystąpić Mirosław Kołodziński i Adam Sadkowski. Także Jacek Werkowski, Stefan Ochryciuk i Artur Biendar w ostatnim czasie borykali się z problemami zdrowotnymi, ale nie na tyle poważnymi, by nie móc wystąpić w tym spotkaniu.

I set już od początku wskazywał na dobrą dyspozycję gospodarzy. Zawodnicy Mlekpolu popełnili wiele prostych błędów, szczególnie w odbiorze zagrywki co utrudniło wykonywanie udanych akcji w ataku. Grajewo traciło punkty seriami i w tym secie nie podjęło już walki z gospodarzami.

W II secie na stałe na boisku pojawił się Michał Rubiel zastępując na środku bloku Wojciecha Woronieckiego. Bardzo udanie wszedł w mecz popisując się udanymi atakiami i skutecznym blokiem. Set ten od początku był wyrównany. Jednak od 10 punktu “Żubr” zaczął osiągać przewagę. W trackie na boisku pojawili się rezerwowi zawodnicy- Paweł Androsiuk i Wojciech Gutowski. Gdy Białowieża osiągnęła przewagę 5 punktów wydawało się, że już nic nie odbierze jej zwycięstwa. Jednak u gospodarzy nastąpiło niepotrzebne rozluźnienie i dopiero po emocjonującej końcówce set zakończył się wygraną LUKS-u do 24.

W III secie na boisku za Krzysztofa Furmanka pojawił się Artur Biendar, a także powrócił Wojciech Woroniecki. Był to najbardziej wyrównany set w tym spotkaniu. Grajewo z całych sił chciało przedłużyć to spotkanie, a Żubry zaczęły popełniać proste błędy. Wydawało się, że Mlekpol wygra tego seta bo prowadził już 22:19. Jednak dzięki ambitnej grze zawodnicy LUKS-u doprowadzili do wyrównania, a w końcu do zwycięstwa w tym secie.

Nie było to porywające spotkanie. Widać było dużą przewagę gospodarzy, co powodowało często niepotrzebne rozluźnienie i proste błędy. Cieszy jednak wygrana po dwóch ostatnich porażkach (3-1 z Bielskiem Podlaskim i 3-2 z Lipskiem). Dzięki temu spotkaniu dalej pozostajemy w grze o pierwsze miejsce w III lidze. Widać, że podczas obozu została poprawiona gra w obronie, niestety dalej pozostały dość duże rezerwy w bloku. Bardzo dobrze w ataku zagrali jak zawsze Stefan Ochryciuk i Bartosz Małachowski, atakując nie zawsze mocno, ale przede wszystkim mądrze. Zepsuli może trochę za dużo zagrywek, ale to wynika z ryzyka zagrywki z wyskoku i na pewno jest do poprawienia. Należy jednak podkreślić, że kiedy ich zagrywki były udane powodowały duże problemy w szeregach gości. Bardzo dobrą zmianę dał Michał Rubiel udowadniając w tym meczu swoją wszechstronność. Także pozostali zawodnicy grający w tym meczu- Paweł Androsiuk, Artur Biendar, Wojciech Gutowski, Michał Suchodoła, Wojciech Woroniecki, Jakub Bokuniewicz- wywiązali się z powierzonych im zadań taktycznymi. Jednak najlepszy w zespole był Krzysztof Furmanek, który nie tylko wykonał ogromną prace w obronie i przyjęciu zagrywki, ale także grał na niezwykle wysokiej skuteczności w ataku. Widać ogromną pracę wykonaną przez tego zawodnika. Zaczynał z pozycji rezerwowego, a teraz stał się pewnym zawodnikiem pierwszej “szóstki”. W drużynie gości najlepiej zagrał Wiesław Wolwark (nr 4), który bardzo dobrze przyjmował i był jednym z najskuteczniejszych w ataku.

Cieszy także to, że chęć sponsorowania naszej drużyny wyrażają kolejne firmy. Jak już wspominałem naszym sponsorem od 2 tygodni jest PSS Społem, Obecnie prowadzone są rozmowy z kolejną firmą, jednak do czasu zakończenia negocjacji klub nie może ujawnić więcej szczegółów.

Chciałbym serdecznie podziękować panu Jarosławowi Kutikowowi, który w tym meczu wystąpił w nowej dla siebie roli spikera, z której zresztą wywiązał się bardzo dobrze. Jego komentarze- w zależności od sytuacji na boisku- merytoryczne lub zabawne sprawiły, że spotkanie przebiegało w bardzo dobrej atmosferze.

LUKS Żubr TL Białowieża- Mlekpol MOSiR Grajewo 3-0 (-12,-24,-26)

Skład LUKS: M. Gutowski, Małachowski. Woroniecki, Ochryciuk, Furmanek, Suchodoła, Bokuniewicz (libero)- Rubiel, Biendar, W. Gutowski, Androsiuk.

Trener: W. Gutowski.

Sędziowie: Mirosław Koścień, Mirosław Beń, Tomasz Łatuszyński (wszyscy z Białegostoku).

Mateusz Gutowski

Komentarze są zamknięte dla tego wpisu.

Tak jak na drabinie pierwszym stopniem jest oderwanie się od ziemi, tak też w życiu Boskim początkiem sukcesów jest odejście od zła.
św. Bazyli Wielki
Visit our parish on facebook
This site uses cookies for statistical, advertising and functional purposes. By using it, you agree to the use of cookies in accordance with the settings of your browser. More.